startuj z golfmedia.pl | dodaj nas do ulubionych
Strona główna arrow Artykuły arrow Tanie drivingi
ShortNews
Pole golfowe w Darłowie?

Image

Do czterech zachodniopomorskich pól golfowych może dołączyć w niedługim czasie nowy obiekt.

 
LOGOWANIE





Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!
REKLAMA
ReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklama


Tanie drivingi Drukuj Email
11.08.2005.

Image Golfmedia.pl proponuje akcję na rzecz obniżenia cen za wykupienie koszyka piłek na drivingu. Analizowaliśmy sytuację cenową w innych krajach na świecie i doszliśmy do wniosku, że ceny na drivingu są w Polsce relatywnie za wysokie.



Tanie Niemcy

W czasie jednej z „braterskich” wizyt w jednym z niemieckich klubów golfowych w Prenden wybierałem się odbić kilka piłek na drivingu. Znając relacje cenowe między Polską a naszym zachodnim sąsiadem przygotowałem sobie 5 euro, bo tyle sądziłem będzie kosztował żeton na driving. Wielkie było moje zdziwienie (i miłe zarazem), kiedy obsługa poinformowała mnie, że maszyna wydaje piłki po wrzuceniu monety o wartości dwa euro. Wybiłem oczywiście natychmiast, nie jeden a dwa koszyki.

Później zacząłem się zastanawiać nad tym całym wydarzeniem. Doszedłem do wniosku, że w relacji do opłat za grę koszyk piłek jest w Niemczech mniej więcej dwa razy tańszy niż w Polsce. Jeżeli weźmie się pod uwagę różnicę w średniej zarobków w tych krajach okazuje się, że piłki na driving w Niemczech są zaskakująco tanie. Zaciekawiło mnie to i postanowiłem zbadać sprawę szerzej, patrząc jak to wygląda w innych krajach.

Drivingi na świecie

W USA  funkcjonują cztery wielkości koszyków: odpowiednio zawierające 25-50-100-200 piłek. Ceny są oczywiście różne, ale można przyjąć, że za mały koszyk płaci się średnio 4$, średni 6$, duży 8$ i największy (słoniowy) 10$ - to mniej więcej dwa razy drożej niż w Polsce, ale w relacji do zarobków z pewnością taniej. We wszystkich krajach anglosaskich począwszy od Wielkiej Brytanii na Nowej Zelandii skończywszy poziom cen jest bardzo podobny. W Nowej Zelandii są spore zniżki dla juniorów, a w Stanach dla seniorów. W Europie poziom cen jest porównywalny za wyjątkiem Francji, gdzie jest nieco taniej.

Zaskoczeniem mogą być jednak ceny koszyka piłek w Włoszech gdzie często można dostać go za (!?) 1 euro. Podobnie jest na dalekim wschodzie w Tajlandii czy innych krajach azjatyckich. Słyszałem również, że i w Niemczech zdarzają się kluby gdzie płaci się za piłki 1 Euro (około 4,30 złotego).

Przoduje Amber

Szybko sprawdziłem sytuację w Polsce: Okazało się, że najdroższe piłki na driving są w Amber Baltic Golf Club, gdzie koszyk piłek (40-50 sztuk) kosztuje 17 zł. Podobnie jest w Postołowie (to akurat nie jest zaskoczenie, bo tam wszystko jest droźsze) gdzie trzeba zapłacić 15 zł. Średnia cena koszyka to 10 zł (jest w nim zwykle 30-40 piłek). Najtańsze w Polsce piłki są w Pszczynie gdzie wprawdzie za 25 sztuk, ale wpłacamy tylko 8 zł.

Wnioski z powyższego przeglądu nasuwają się same - piłki na driving w Polsce są relatywnie drogie! Daleki jestem od wnioskowania, że stanowi to barierę rozwoju golfa w Polsce, ale na pewno ma znaczenie. Na wiosnę przeraziłem się zapowiedzią podwyżki ceny koszyka w moim macierzystym Binowie. Całe szczęście dyrekcja pola poszła raczej na ilość sprzedanych żetonów i cena 10 zł za 40 piłek obowiązuje do dziś. Z korzyścią dla kasy klubu. Idę, bowiem o zakład, że ilość wybijanych piłek w Binowie, (przynajmniej w okresie wakacyjnych obozów juniorskich) jest największa ze wszystkich polskich klubów golfowych. Aby sie o tym przekonać wystarczy spojrzeć wieczorem na driving, piłek leży naprawdę mnóstwo.

Jeśli ktoś dość intensywnie  trenuje to z łatwością wybija 20 koszyków miesięcznie (daje to 200 zł dodatkowej opłaty). Są oczywiście ludzie, którym to "nie stanowi", ale są też tacy, co w ogóle nie wybijają piłek na drivingu, bo to dla nich za drogo.

Obniżmy ceny

Dlatego proponuję, aby pójść dalej i ceny piłek na driving jeszcze obniżyć. Wtedy golfiści będą więcej trenować, polepszy się poziom gry, a może mniejsze ceny początkowe spowodują napływ nowych adeptów golfa, którzy kiedyś zostaną członkami klubu i będą płacić za grę. Można też wprowadzić mniejsze koszyki (20 piłek) za 5zł. Golfiści, którzy kupują duże koszyki dalej będą z nich korzystać, a ci, co nie kupują za 10 zł z pewnością kupią za 5zł mniejszy koszyk, aby się przed grą rozgrzać. Apeluję do klubów o działanie w tej sprawie i do PZG o wsparcie akcji - rozważcie obniżenie cen na driving będzie to z korzyścią dla wszystkich: dla klubów, graczy i dla rozwoju polskiego golfa.



Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


 

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone
golfmedia.pl © 2005