startuj z golfmedia.pl | dodaj nas do ulubionych
Strona główna arrow PZG arrow Awansowali do Grupy Mistrzowskiej
ShortNews
Pole golfowe w Darłowie?

Image

Do czterech zachodniopomorskich pól golfowych może dołączyć w niedługim czasie nowy obiekt.

 
LOGOWANIE





Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!
REKLAMA
ReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklama


Awansowali do Grupy Mistrzowskiej Drukuj Email
31.08.2008.
Image Drugi zespół First Warsaw G&CC z Warszawy, druga drużyna KG Toya z Wrocławia oraz reprezentacja Klubu Golfowego Modry Las z Choszczna awansowały do grupy mistrzowskiej Klubowych Mistrzostw Polski. W przyszłym roku drużyny te zagrają o Klubowe Mistrzostwo Polski! Największym przegranym może czuć się chyba łódzki A&A, który przegrywając z Modrym Lasem otarł się o awans i zajął ostatecznie 4 miejsce.
 Na Rosa Private GC, gdzie wszystkich zaskoczył powrót pięknej, słonecznej pogody, rozstrzygnęła się decydująca runda grupy kwalifikacyjnej Lexus Polish Club Championship. Lider od początku był jeden - drużyna B First Warsaw G&CC już pierwszego dnia dzięki świetnym wynikom swoich zawodników, głównie Jakuba Zawady, który zagrał + 2, wysunęła się na prowadzenie. Nie oddała jej po drugiej rundzie strokeplay ani pierwszych matchplay’ach. Dziś golfiści z Warszawy zmierzyli się z KG Toya i wygrali wszystkie swoje mecze. Zbigniew Kardas pokonał Williama Manusa 3&2, Włodzimierz Soporek szybko uporał się z Janem Szmidtem jr 7&6, Zbigniew Bujalski pokonał Kazimierza Zadrożnego 3&2, Włodzimierz Stańczak rozprawił się z kapitanem Toyi Romualdem Szałaganem 2&1, a w foursome Jakub Zawada i Andrzej Górski pokonali Macieja Palucha i Krzysztofa Skibę 4&3.

 Tak po wygranej rundzie mówił Zbigniew Bujalski, kapitan zwycięskiej drużyny: „Graliśmy w przyjemnej atmosferze, w pierwszej kolejności z polem i samym sobą, a później z przeciwnikiem. Bardzo lubimy zawodników z Toyi, ale to nam się dzisiaj udało, mieliśmy lepszy dzień. Założeniem było miejsce w pierwszej trójce”. Bujalski odpowiadając na pytanie o przygotowania do turnieju odpowiedział, że jako team First Warsaw bardzo dużo ze sobą gra, omawia wyniki czy daje sobie nawzajem różne tipy. „Mamy wielu dobrych zawodników, problemem był raczej czas, większość z nas pracuje i nie wszyscy mogli przyjechać, ale myślę, że wybraliśmy optymalny skład. Wiemy, już że nasza druga drużyna First Warsaw przegrała dziś we Wrocławiu z Amber Balticiem. Niestety kilku naszych bardzo dobrych zawodników nie mogło wziąć udziału w grze: William Carey, Daniel Snoey czy Mateusz Jędrzejczyk. Ale staramy się mimo wszystko nadrobić. Bardzo dobrze zagrał na przykład Kuba Zawada, który w ostatniej chwili dostał się do drużyny. Dla młodego juniora, doświadczenie zdobyte na takim turnieju na pewno zaprocentuje”.

Drużyna Toyi zagra w przyszłorocznych Klubowych Mistrzostwach Polski w podwójnym składzie - udało jej się bowiem wywalczyć awans na drugim miejscu. „Nie mieliśmy zbytnich nadziei na pierwsze miejsce, ale znaleźliśmy się w pierwszej trójce i jesteśmy bardzo zadowoleni. Każdy zagrał na miarę swoich możliwości” - mówił kapitan wrocławskiego teamu Romuald Szałagan.

Najwięcej emocji dostarczyła ostatnia runda klubowi z Modrego Lasu GC, który o trzecie miejsce, a więc o awans do grupy mistrzowskiej, grał z A&A GC. W pierwszym pojedynku Jędrzej Łopatto pokonał Arkadiusza Majsterka 3&2, następnie Krzysztof Bil okazał się lepszy od Oskara Kaźmierczaka (3&1). Bogusław Bil, kapitan drużyny wygrał z Tadeuszem Grodziskim 4&3. Swój mecz z Andrzejem Olszewskim wygrał za to dość szybko Piotr Rogalski z A&A (7&5). Również w meczu podwójnym ostatnie słowo należało do klubu z Łodzi: Amanda Majsterek i Maciej Jesionek pokonali przeciwników 5&4.

„Po pierwszej rundzie nie było najlepiej, później poprawiliśmy nieco nasz wynik i weszliśmy do pierwszej trójki, także dzięki temu, że Amber zagrał słabiej. Wczoraj zawodnicy z Toyi przechytrzyli nas troszkę swoim ustawieniem, ale dziś udało nam się wygrać” - mówił Bogusław Bil, kapitan Modrego Lasu. „Wszyscy chcieliśmy dobrze zagrać, ale tak naprawdę udało się to tylko jednemu z nas, Jędrzejowi Łopatto. Ja na przykład zagrałem poniżej oczekiwań. Ale kiedy byliśmy już w pierwszej trójce wiedziałem, że się uda, gdyż w matchplay’ach jesteśmy dość mocni. Choć oczywiście golf to taki sport, gdzie nie ma czegoś takiego jak mocne strony. Trzeba się cały czas doskonalić”.

Największym przegranym może czuć się chyba łódzki A&A, który otarł się o awans. Przegrał dziś z drużyną z Choszczna 2:3 i zajął ostatecznie 4 miejsce. Kolejne miejsca zajęli:

5. Amber Baltic GC
6. Binowo Park GC
7. KG Toya C
8. CG Pszczyna
9. Opolski KG
10. Golfstok Białystok
11. Śląski KG
12. CGC Wrocław
13. Royal Kraków G&CC
14. KG Lisia Polana
15. Pierwszy Lubelski KG
16. Rosa Private GC (B)
17. Rycerski KG
18. Rosa Private GC (C)

Mimo przeciwności pogodowych, jakie towarzyszyły nam na pięknej Rosie, trzeba podkreślić, że humor i sportowy duch nie opuszczał golfistów.

űródło: PZG


Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


 

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone
golfmedia.pl © 2005