startuj z golfmedia.pl | dodaj nas do ulubionych
Strona główna arrow Turnieje arrow Armada Meronk Cup
ShortNews
Pole golfowe w Darłowie?

Image

Do czterech zachodniopomorskich pól golfowych może dołączyć w niedługim czasie nowy obiekt.

 
LOGOWANIE





Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!
REKLAMA
ReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklama


Armada Meronk Cup Drukuj Email
28.09.2009.

Image Adrian Meronk, reprezentacyjny junior, wygrał turniej Armada Cup, który rozegrany został 18-19 września 2009 roku na polu Toya Golf pod Wrocławiem. W pokonanym polu zostawił Ernesta Młynarskiego z Krakowa (2m.) i innego reprezentanta Polski Juniorów Mateusza Gradeckiego (3m.). W klasyfikacji netto tryumfował Filip Krais.

 

 Zawody, w których brało udział około setki graczy, były rozgrywane w formule stableford brutto i netto. Turniej w założeniu święto Armady i jej przyjaciół, w zamyśle ma od początku taką przyjazną formułę. Faworytami do zwycięstwa byli reprezentacyjni juniorzy z miejscowego klubu. Tak też turniej się zakończył. Dwie równe rundy 36 i 35 punktów stableforda brutto dały zwycięstwo Adrianowi Meronkowi. Do walki wmieszał się pierwszego dnia Ernest Młynarski z Krakowa, który po piątkowej rundzie był ex aequo z Adrianem na prowadzeniu. W sobotę Ernest nie wytrzymał presji i zagrał 32 pkt stb brutto, co zepchnęło go na drugie miejsce. "Trzeci na mecie finiszował" Mateusz Gradecki 67 pkt stb.

 W klasyfikacji netto klasą dla siebie był również wrocławianin Filip Krais - 78 pkt stb netto. Podczas wręczenia nagród wymieniono go jako jedną z nadziei klubu Toya, w tej chwili najlepszej "juniorskiej stajni" w Polsce. Drugie miejsce netto zajął Stanisław Guzik 75 pkt a trzecie Jan Szmidt Jr, 74 pkt.

 Wydarzeniem turnieju było uderzenie Andrzeja Meronka, który podczas piątkowej rundy trafił na czwartym dołku "hole in one". Po tym wydarzeniu powiedział . - Wszyscy z flightu widzieli jak uderzyłem, nie widać było tylko jak spadła piłka. Strzał był dobry, ale nie widzieliśmy powierzchni greenu. Widać było tylko górną część flagi. Pierwsza moja reakcja była taka, że poszedłem szukać piłki za greenem. Jak jej tam nie znalazłem byłem załamany, że wpadła do wody. Wtedy przyszedł pomysł, aby poszukać jej w dołku i znalazłem ją tam. - Na pytanie "czym grałeś" dodał. - Było 178 m pod wiatr, wziąłem 3 wood. To mój pierwszy "hole in one" w życiu. Byłem świadkiem już dwóch w moim flighcie, sam trafiłem pierwszy raz. To takie proste, tylko dwie sekundy i już (śmiech).

 Tegoroczna Armada to niewątpliwie jeden z najmocniejszych akcentów golfowego sezonu 2009 roku w Polsce. Organizacja turnieju była doskonała. Wyśmienity catering i atrakcyjne nagrody wpisały się w ten klimat. Michał Goli i jego zespół, przedstawiciele sponsora głównego - Armady bardzo się starali, aby wszystko wypadło doskonale. Nie zawiodła też, wspaniała tego weekendu pogoda, tak że wszyscy goście wyjeżdżali z Wrocławia z żalem, że następna Armada nadciągnie dopiero za rok.

Image
Szczęśliwy zdobywca "hole in one" Andrzej Meronk (z lewej) z Krzysztofem Woźniakiem.

Image
(od lewej) Łukasz Lasota, Kuba Matuszek i Peter Mikuła z Czech po zakończenu piątkowej rundy

Image
Katarzyna Kaźmierczyk wygrała kategorię kobiet
 
Image 
Stanisław Guzik z Krakowa (z prawej) - kapitan drużyny Kraków Valley - Klubowego Mistrza Polski, wygrał konkurs na najdłuższy drive. Z lewej organizator turnieju Michał Goli z firmy Armada.

Image
Kuba Matuszek był najlepszy w kategorii juniorów do lat 12.

Image
Filip Krais wygrał kategorię netto.

Image
Mateusz Gradecki zajął trzecie miejsce brutto.

Image
Tryumfator turnieju Adrian Meronk z kijami będącymi nagrodą w turnieju.

Image
Zespół Armady dokonywał cudów organizacyjnych, aby wszyscy gracze byli zadowoleni.

Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


 

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone
golfmedia.pl © 2005