startuj z golfmedia.pl | dodaj nas do ulubionych
Strona główna arrow Artykuły arrow Brydż czy Bingo Bango Bongo
ShortNews
Pole golfowe w Darłowie?

Image

Do czterech zachodniopomorskich pól golfowych może dołączyć w niedługim czasie nowy obiekt.

 
LOGOWANIE





Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!
REKLAMA
ReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklamaReklama


Brydż czy Bingo Bango Bongo Drukuj Email
20.06.2012.
Image W zasadzie oficjalnie liczą się tylko dwie formy gry w golfa: match play i stroke play. Jest jednak kilka fajnych sposobów, aby grę w golfa uatrakcyjnić. Przyjrzyjmy się jak można to zrobić.
 Match play zwany bywa także grą na dołki, bo wygrywa ten zespół lub gracz, który umieścił piłkę w pojedynczym dołku mniejszą ilością uderzeń. Gra polega na współzawodnictwie dwóch drużyn tak jest np. w Ryder Cup lub dwóch zawodników. Wynik oblicza się podobnie jak w tenisie – po zagraniu ustalonej ilości dołków podlicza się ilość wygranych dołków przez jedną partię. W turniejach, gdzie wynik remisowy nie jest możliwy, przeprowadza się dodatkową rozgrywkę na 19 dołku. Jeżeli natomiast po zagraniu połowy dołków wynik jest już jednoznaczny, przerywa się grę i ogłasza zwycięzcę.

 Aby nikomu nie było nudno wymyślono parę wariantów tej formy, z których najciekawsze to foursome: dwóch przeciwko dwóm, dwie piłki w grze, gracze jednej strony grają piłkę na przemian oraz forma bestballu – fourball: dwóch przeciwko dwóm, lepsza piłka (uderzenie) jednego z dwóch graczy drużyny gra przeciwko lepszej piłce jednego z dwóch graczy drużyny przeciwnej. Grę można także komplikować poprzez kombinację trzech przeciwko jednemu (threesome), ale to przypomina raczej grę trzech na jednego. Threeball natomiast to gra trzech graczy, każdy przeciwko każdemu. Niezbyt często grany, bo wymaga dużo czasu, gdyż każdy gracz gra dwa mecze.

Stroke play to popularna gra na punkty. Najczęściej grane są turnieje w wariancie indywidualnym, gdyż wtedy mogą gracze policzyć swój handicap.

Ludzie nie byliby ludźmi, gdyby nie wymyślali co raz to innych form i wariantów gry. Oto parę, które gwarantują dobrą zabawę, dużo śmiechu i wzmocnienie golfowych przyjaźni.

 Bingo Bango Bongo – za tą dźwięczną nazwą kryje się mnóstwo niespodzianek, a nawet rozczarowań dla niskich handicapów. Punkty otrzymuje się za: pierwszą piłkę na greenie, najbliższe do dołka położenie piłki liczone kiedy wszystkie piłki leżą już na greenie oraz pierwsze trafienie piłki do dołka.
Brydż – tym razem bez kart, ale z podobną strategią. Przed każdym dołkiem partnerzy muszą zdecydować jaki wynik netto osiągną na tym dołku. Na pierwszym dołku zaczyna drużyna o najwyższym handicapie gry, na kolejnych zwycięzca ostatniego dołka. Przeciwna drużyna ma prawo wyzwanie przyjąć, skontrować (podwójna ilość punktów) lub zaniżyć wyzwanie. Punkty liczą się drużynie wydającej wyzwanie. Każde uderzenie powyżej oznacza minus jeden, każde poniżej – plus jeden. Te jednak plus lub minus punkty dostaje team, który wyzwanie przyjął.
 
 Texas-Scramble – czterech graczy tworzy team. Po każdym uderzeniu wybiera się najlepszą piłkę i od tego położenia grają znowu wszyscy. Liczy się suma wykonanych uderzeń do momentu, aż piłka wpadnie do dołka.

 Eclectic to ulubiony turniej pań w Niemczech. Gra się go stroke play. Rundy odbywają się raz w miesiącu. Na końcu liczy się najlepszy wynik na dołku ze wszystkich rund. Format jest bardzo przyjazny, nie ma bowiem stresu, gdy w danym dniu nic nie wychodzi.

 Double – 2-osobowe flighty umawiają się na match play. Gra się o pieniądze np. dołek 1 złotych. Po zagraniu pierwszego uderzenia obie partie mogą zapowiedzieć podwojenie sumy, na które przeciwnik może zaproponować kolejne podwojenie, aż nastąpi akceptacja kwoty. Po kolejnym uderzeniu ponowna licytacja. Ważne jest, że tylko po pierwszym uderzeniu obie partie mogą podwajać, po następnych tylko ta, która zaakceptowała ostatnią ofertę przeciwnika. Wygrana zamieniana jest na trunki ku czci przyjaźni po skończonych zawodach. Wariantem gry jest tzw. praski double, gdzie wszyscy gracze odbijają pierwszą piłkę, a potem każdy może dać ofertę, a nie tylko drużyna.
 
Tekst: Janina Maroschik
Zdjęcie: Tunezja, pole w Tabarce, archiwum redakcji
 

Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


 

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone
golfmedia.pl © 2005